CZYM RÓŻNI SIĘ SEKS Z OSOBĄ W SPEKTRUM AUTYZMU od seksu z osobą neuronormatywną?
1. Wszystkim
2. Niczym
Obie odpowiedzi są poprawne 🤪
Czasem odpowiedź będzie zależna od tego kto odpowiada.
Nie raz słyszę, że dziś się ludziom w dupach poprzewracało i pokolenia są coraz bardziej zdegradowane i muszą sobie etykietki na swoje ułomności naklejać.
Tylko czy naprawdę tak jest?
Gdy patrzę na badania, to widzę, że u coraz większej ilości osób na świecie diagnozowane jest spektrum autyzmu.
Nie dlatego, że coraz więcej osób jest nieneuronormatywnych, tylko dlatego, że jako specjaliści zaczęliśmy prawidłowo rozpoznawać obawy.
Z badań CDC z 2021 roku wynika, że nawet jedna na czterdzieści cztery osoby (1/44) może być w spektrum autyzmu.
Jak to sobie wyobrazić?
W każdym bloku gdzie jest 12 mieszkań, będzie jedna osoba w spektrum, w każdym 10-pętrowcu będzie ich 8-10. Oczywiście przykładowo 😅
Mało? Dużo? Sam/sama oceń.
Dla mnie to sporo, szczególnie, że w Polsce jest cała masa niezdiagnozowanych osób, które są 35+ A może też i młodsze.
To ludzie w relacjach, którzy pięknie się socjalizowali i dostosowali do neuronormatywnej społeczności, jednak w ich relacjach często coś zgrzyta.
Ile znasz kobiet/mężczyzn, którzy nie lubią się przytulać i są do tego regularnie zmuszani?
Ile znasz kobiet od których za dotyk piersi ukochany mąż czy partner nie raz “oberwał”?
Czy powyższe oznacza, że są w spektrum? Nie wiem, ale może. Te dwie rzeczy często obserwuje się u osób nieneuronormatywnych, choć nie u wszystkich.
Spektrum nie ma jednej definicji. To złożone objawy i co ciekawe nie ma dwóch osób, które mają dokładnie takie same.
Tu nie można sądzić po sobie, czy po znanych nam osobach w spektrum, bo to, że ktoś coś ma nie oznacza, że inna osoba tez tak będzie miała. To bardzo indywidualne.
W Polsce bardzo mylące jest orzeczenie o niepełnosprawności. Osoby w spektrum mają po prostu inaczej działający mózg (spójrz na grafikę – to mózgi w których bardzo dużo się dzieje), to nie jest choroba, to nie jest niepełnosprawność, choć w spektrum są też osoby niepełnosprawne ruchowo i intelektualnie, ale tak samo jest u osób neuronormatywnych.
Jednak potrzebna jest socjalizacja do większości społeczeństwa, często praca nad mową i komunikacją ze światem ludzi neuronormatywnych i potrzebne są na to pieniądze i specjaliści, orzeczenie bardzo ułatwia, pozwala na terapię z NFZ i inne potrzebne badania czy dofinansowania.
Mniejszość musi dostosować się do większości społeczeństwa, które gdzieś ma, że są ludzie, którzy mają inaczej 😉
Dlaczego tak piszę, bo osoby w spektrum są oskarżane o brak empatii, grubiaństwo, niezrozumienie dla “normalnych ludzi”.
Pójdźmy za Miltonem i wykażmy się podwójną empatią. Niech “normalni ludzie” wejdą w skórę osób w spektrum i wykażą się empatią i zrozumieniem, że ich mózgi działają inaczej.
Nie lepiej czy gorzej – inaczej.
Spektrum niczego nie tłumaczy, żeby była jasność. Jesteś w spektrum, więc uczysz się jak żyć z innymi, a nie szukasz wymówek.
Dziś bardzo prawdopodobne jest, że jesteś w relacji z kimś w spektrum, a nawet o tym nie wiesz.
Szczególnie dotyczy to kobiet. Strofowane i karcone od dziecka, szybciej socjalizowały się niż chłopcy. Wiele kobiet nie ma postawionej diagnozy.
Jednak zarówno kobiety i mężczyźni w spektrum, byli od dziecka krytykowani, za zachowanie, agresję, “bezczelne teksty”, niedotykalstwo, niepodporządkowywanie się autorytetom.
Ci ludzie nauczyli się obserwować i zachowywać jak inni dookoła.
Wpasowali się, ale cierpią i czują, że nie są sobą, czasem się odpalają.
Seks może być nieziemski, gdy ma się ukochaną osobę, która pozwala na rozmowy, rozumie, że ktoś co czuje inaczej i ma inne potrzeby.
Seks może być koszmarem, gdy partner wie lepiej co jest normalne i jak to ma wyglądać, i w dupie ma potrzeby ukochanej osoby.
Osoby w spektrum bardzo często mają inaczej wyostrzone zmysły. Często zdolności sensoryczne przekraczają poziom, dostępny dla neuronormatywnych osób.
Mogą zupełnie inaczej widzieć świat, potrzebować okularów w jakimś kolorze by się skupić. Mogą mieć bardzo wrażliwy słuch, i będą dźwięki, które będą rozpraszać w trakcie seksu i zabierać całą przyjemność. Część ma niesamowity węch – potrafi wyczuć, która kobieta ma okres lub zapach spermy na bieliźnie, bez obwąchiwania, a stojąc obok. Część będzie potrzebowała mocnego ucisku, a część nie będzie znosiła określonego dotyku.
I tak, to wszystko jest normalne i jest oki. Mózg działa inaczej i tyle.
Niesie to wiele konsekwencji w sferze seksualnej.
Seks w parze może zniknąć, bo potrzeby osoby w spektrum nie są szanowane.
Okazuje się, że dwie osoby w spektrum w relacji często bardzo dobrze razem funkcjonują i dużo lepiej się dogadują.
W relacji jedno w spektrum, drugie nie – nie raz słyszę: “To ja się muszę dostosować? Kur … to jest chore? Dlaczego ja normalny facet/kobieta mam ustąpić, niech on/ona ustąpi mi co jakiś czas i będzie git. Monia kompromis, weź jej/jemu to wytłumacz.”
Zawsze się wtedy uśmiecham i proponuję jedno ćwiczenie, by ktoś zrozumiał jak to jest.
Znacie “nagrania dla wrednego sąsiada”? To zapętlone dźwięki wiertarki udarowej, trzaskania, czasem głośny krzyk lub nieustający płacz noworodka. Proponuję by puścić sobie te dźwięki dość głośno do seksu.
Odpalacie płytę, niemowlę drze się na pełen regulator, a wy spokojnie robicie swoje i kochacie się z dziką radością.
Tak często wygląda seks osoby w spektrum, gdy ukochana osoba nie rozumie jej/jego potrzeb.
Jak ktoś da radę, niech napisze mi w komentarzu jak zarąbisty miał seks gdy sąsiad nachodził wiertarom, a dziecko darło się jak opętane.
Nie znam nikogo, może będziesz pierwszy/a 😉
UWAGA WYCHODZĘ “Z SZAFY”
Mnie zdiagnozowano po czterdziestce.
Mogę wam opowiedzieć jak się to objawia u mnie, ale nie będzie miało to żadnego znaczenia. Każda osoba w spektrum jest inna, każda ma inne objawy, każda ma inną historię.
Jest triada, która pomaga w diagnozie:
– interakcje społeczne
– komunikacja
– sztywne wzorce zachowań
Monika, którą widzicie to ja, wersja socjalizowana.
Miałam bardzo mądrych rodziców, którzy zrobili robotę gdy byłam mała. Od 6 roku życia lądowałam na scenie z mikrofonem, miałam 11 lat gdy wystąpiłam przed kilkutysięcznym audytorium.
Dla mnie scena, to naturalne środowisko, ale wszyscy ludzie dookoła i rozmowy po to ogromne wyzwanie, które kosztuje mnie masę energii i stresu.
Nie chodzę na zakupy sama, bo w marketach i centrach jest za dużo ludzi. Raz w zoo wpadłam w panikę i schowałam się z maleńką Polą na kolanach w krzakach zasłaniając się wózkiem, na szczęście znalazł mnie mąż, który oddalił się na chwilę ze starszą.
Byłam bardzo agresywną nastolatką, przepraszam wszystkich, którzy ode mnie dostali. Jak już pisałam mam mądrych rodziców, nauczyli mnie zamiany emocji.
Gdy nie potrafisz zapanować nad jedną emocją zmień ją na inną. Złość zmieniam na płacz. Ja nie płaczę, gdy jestem smutna, płaczę gdy jestem zła.
Ciągle popełniam gafy i mówię wprost co myślę. Wiem neuronormatywni ludzi nie powiedzą Ci pewnych rzeczy wprost. Zadbają o twoje samopoczucie. Ja najczęściej też się hamuje. Zapominam się niestety przy znajomych i przyjaciołach, czuje się komfortowo i jestem sobą, a ja: JA mówię co myślę.
Od dziecka czułam, że coś jest nie tak, że ludzie zachowują się od tak lekko wszystko rozumieją, a ja muszę się wszystkiego uczyć np. nie składać kondolencji z uśmiechem na twarzy (myślałam, że to miłe być zawsze uśmiechniętą) 🤦♀️
Przytulanie, na co to komu? Już się nauczyłam, że ludzie go potrzebują, czasem ja też potrzebuję, ale przytulam się sama i chętnie tylko do męża i córek, z resztą świata z grzeczności. Jestem z siebie dumna, bo potrafię już to zrobić 😄
Jest tego dużo, dużo więcej, bo jest jeszcze cały ten seks, który uwielbiam, jednak na moich zasadach, straszne co?
W zeszłym roku postanowiłam, że zrobię specjalne warsztaty, dla dorosłych, którzy jak ja są w spektrum lub ich ukochana osoba jest nieneuronormatywna i chcą ją zrozumieć.
Warsztaty koncentrują się na seksie, bliskości i relacji, bo jak inaczej u mnie.
Zobaczycie co się dzieje w sypialni i jakie mogą pojawić się problemy.
Skupiam się na tym co się dzieje sensorycznie, czego można się spodziewać, gdy ktoś czuje wszystko inaczej niż wy.
Opowiedziałam wam również, o socjalizacji, o tym do czego się zmuszamy bo wydaje nam się, to normalne, a takie nie koniecznie jest.
Zobaczycie dlaczego może zniknąć seks i co zrobić, żeby wrócił.
I jak czasem pozornie “durne” błahostki powodują brak satysfakcji.
W załączniku znajdziecie fajny test AQ Simona Baron-Cohen, który może ujawnić pewne predyspozycje (wskazać, że warto poszukać diagnozy). Oczywiście konieczne jest spotkanie ze specjalistami i diagnoza jednak sam test pokazuje, że coś może być na rzeczy.
Dostęp do szkolenia można kupić tu: SPEKTRUM A SEKSUALNOŚĆ
Zapraszam serdecznie.
Może jak ja czujesz, że coś Cię ogranicza, że musisz się wpasowywać w nieswoje ramy.
Może masz ochotę na seks, ale to, co dzieje się w sypialni powoduje, że wszystko Ci opada i zastanawiasz się, dlaczego nie masz satysfakcji?
Może nie rozumiesz dlaczego ukochana osoba raz jest chętna, a raz niedotykalska?
Może masz diagnozę, i znasz swoje potrzeby, ale nie wiesz jak porozmawiać?
Może masz diagnozę i nie wiesz co jest twoje, a co robisz bo wypada?
A może masz po prostu pytania?
Do zobaczenia
Monika, Seks Mentorka🍓
PS. Szkolenie jest dla dorosłych i o dorosłych. Jeżeli jesteś rodzicem dziecka w spektrum zobacz książki, które polecam na YouTube https://youtu.be/3kb3PFg_UDk , bo socjalizacja tego obszaru wymaga specjalnego zaopiekowania, a są dobre materiały dydaktyczne.
